Codziennie przynajmniej raz przechodzi mi przez myśl, że moje dwie córki szybko doprowadzą do mojej siwizny.
RSS
wtorek, 28 maja 2013

Najpierw będzie o Barbie. SS marudziła od kilku dni, że koleżanki z przedszkola przynoszą Barbie i nawet nie chcą jej się dać pobawić. Powiedziały, że jak ona też będzie miała to w tedy się powymieniają do zabawy. I ona bardzo chce mieć Barbie. Babcia się zlitowała i pod warunkiem, że SS obieca być grzeczna da jej na tą lalkę. SS obiecała, babcia dała kasę i zamówiłyśmy na allegro Barbie. Po czym SS mówi mi po cichu:

- Ale ja nie potrafię być tak do końca grzeczna.

A dziś odprowadzałam SS na przystanek. Wiał wiatr i padał deszcz. Ja miałam swój parasol a SS swój. Doszłyśmy bez problemów na przystanek, a tam SS stanęła pod dachem i zwyczajnie puściła parasol do tyłu. Wiatr go porwał na ulicę, a ja trzymając w jednej ręce swój parasol goniłam po całej drodze drugi uciekający. Na szczęście nic nie nadjechało. Ale obciach był bo co się schyliłam po parasol to on uciekał dalej i dalej.

 

A MS śpiewa "Jedzie pociąg z daleka", oczywiście po swojemu, ale melodia i słowa bardzo podobne do oryginału:) Biedna teraz fani w postaci rodziców i siostry nie dają jej spokoju i w kółko życzymy sobie bisów;)

11:06, galazka_2
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 27 maja 2013

SS: Jestem dziś grzeczna?

Ja: Raczej tak.

SS: A wiesz co mi się wydaje?

Ja: No co?

SS: Że raczej Cię kocham.

Ja: No to bardzo się z tego ciesze.

SS: Ale ja nie powiedziałam, ze na pewno cię kocham tylko, że raczej, czyli może tak a może nie.

Ja: Aha.

SS: Ale jednak na pewno Cię kocham.

:)

11:35, galazka_2
Link Komentarze (1) »
sobota, 25 maja 2013

byłam wczoraj z SS w przedszkolu z okazji jak wyżej. Dzieci występowały przed sporą publicznością, bo oprócz rodziców byli też inni zaproszeni goście. SS i jej grupa tańczyli kujawiaka i mieli oczywiście specjalne stroje. No i co najważniejsze to był pierwszy taki publiczny występ mojej córki i wzruszyłam się:)

A ona zamiast skupiać się na tańcu to tylko wypatrywała mnie w tłumie:)

 

A sprzed chwili: W telewizji leciała reklama książeczek o Martynce (dziewczynki moje posiadają kilka takich) i SS na to:

- O reklamują o Martynce książeczki. Ale to wszystko to kłamstwa!

JA: Jak to kłamstwa, czemu?

SS: Bo reklamy zawsze kłamią.

18:57, galazka_2
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 23 maja 2013

SS jest bardzo żywym i trudnym do, że tak powiem ujarzmienia dzieckiem. Ale mimo, że nieraz doprowadza mnie do krańcowej nerwicy to potrafię docenić, gdy robi coś dobrze, gdy stara się być grzeczna. I boli mnie gdy słyszę, że teściowa (przypominam, że z nią mieszkamy) porównuje SS do innych dzieci, zawsze tych spokojniejszych, grzeczniejszych, podkreślając jaka to SS jest nie dobra. Bardzo łatwo jej jest wyolbrzymiać wady SS i mówić o niej tak jakby zalet wcale nie posiadała. Mnie jako mamie bardzo przykro z tego powodu i to tym bardziej, że tatuś SS często też skupia się wyłącznie na tym co SS robi nie tak jakbyśmy sobie życzyli. A mnie się wydaje, ze im bardziej podkreśla się to co dziecko źle robi tym częściej ono właśnie tak się zachowuje:(

 

Kiedyś to nawet nie przypuszczałam, że macierzyństwo jest aż tak trudne:(

11:21, galazka_2
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 20 maja 2013

Odwiedził nas wujek i SS mówi do niego:

-A wczoraj miałam z MS takie same getry z kitty i byłyśmy jak bliźniaczki. O a dzisiaj mamy obie różowe spódniczki. Ale ja mam zielone majtki, a ona nie. O ale babcia ma zieloną bluzkę to pasuje do moich zielonych majtek.

Po chwili kontynuacja wywodów SS (czy ja już wspominałam, że ona za dużo gada):

- A wiesz ja kiedyś smarkałam do zlewu. I wysmarkałam tam kozę. A tata też smarka do zlewu.

 

Moja kochana subtelna córeczka;)

11:42, galazka_2
Link Komentarze (2) »
piątek, 17 maja 2013

SS ma już nowe okulary w kolorze śliwkowym i wreszcie nie okrągłe tylko prostokątne:) Wygląda jak dojrzała, poważna dziewczynka - trochę to nie pasuje do jej postrzelonego charakteru, ale jest ładnie:) Oczywiście wszystkie koleżanki w przedszkolu zauważyły nowe okulary i to już całkowicie SS przekonało do nich, bo najpierw była afera, ze ona chciała różowe.

A dziś SS wróciła z przedszkola, włączyła sobie piosenki (wcale nie dziecięce) na komputerze, usiadła na krześle i zasnęła:) Śpi nadal i chyba czas ją budzić, żeby później do północy nie siedziała.

16:13, galazka_2
Link Komentarze (2) »
środa, 15 maja 2013

SS szalała z MS, a dokładniej pchała ją z dużą szybkością na samochodziku. Ja byłam w stanie przedzawałowym widząc te wyczyny i wyobrażałam sobie najgorsze kontuzje, ale one miały tyle radochy, że po prostu zacisnęłam zęby i patrzyłam. W pewnym momencie SS, podsumowując głośny śmiech MS, odezwała się:

- Bo wiesz zdrowe dzieci to szczęśliwe dzieci.

:)

13:37, galazka_2
Link Komentarze (1) »
wtorek, 14 maja 2013

Normalnie aż muszę to wydarzenie uwiecznić przynajmniej wpisem tutaj, gdyż zwykle takie rzeczy się nie zdarzają. Moje córki około 30 minut spędziły w piaskownicy GRZECZNIE się bawiąc, nie robiąc sobie krzywdy, nie kłócąc się. Spokój i moje córki z reguły się wykluczają, a tu taka niespodzianka. Nie wiem może jakąś rocznicę będziemy odprawiać na cześć tego wydarzenia.

Bo, np. teraz gdy to pisze to SS zdążyła już 3 razy do mnie podejść, bo czegoś ode mnie chciała. A ona musi mieć JUŻ!!

17:46, galazka_2
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 12 maja 2013

Po wizycie u okulistki jestem trochę zdołowana. Rok temu inna okulistka (której trzymaliśmy się od 9 miesiąca życia SS do zeszłego roku) badając wzrok bez zakrapiania oznajmiła nam, że SS zeszła z wady +7 do +5 i się bardzo cieszyliśmy, że jest poprawa. A w piątek na wizycie u innej okulistki SS miała badany wzrok z zakrapianiem oczu i Pani nam powiedziała, że niestety utrzymuje się nadal wada +7, a ja miałam nadzieję, że będzie kolejna poprawa, a okazało się, że ani żadnej nie ma, ani żadnej nie było:(

Trochę smutno:(

Poza tym jak ostatnio byliśmy u moich rodziców SS oznajmiła dziadkowi:

SS: A wiesz ja bronie twoich interesów.

A chodziło o to, że nie pozwoliła kuzynce brać dziadka kartek z drukarki;) To dopiero interesy:)

12:08, galazka_2
Link Komentarze (1) »
piątek, 10 maja 2013

I jakoś przez to wenę do pisania straciłam.

MS zamiast zwiększać zasób słownictwa to tylko modyfikuje obecne. Czyli np. zamiast "tata" czasami mówi "tato" zamiast "baba" - "babu". Poza tym jak już wraca z podwórka, gdzie się huśtamy, lepimy babki z piasku, MS zjeżdża z małej zjeżdżalni, wozi lalkę to zasiada przy stoliku i rysuje, żeby nie powiedzieć gryzmoli;)I na okragło śpiewa sobie po swojemu - chyba jakaś artystka mi rośnie;)

A dziś odwiedzimy z SS okulistę i czeka nas zakup nowych okularów, bo z tych wyrasta. Ciekawe czy wada wzroku się coś ruszyła, czy nadal +5.

13:05, galazka_2
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 17
Suwaczek z babyboom.pl Suwaczek z babyboom.pl